• Wpisów:40
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:216 dni temu
  • Licznik odwiedzin:4 538 / 823 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć kochani! Dziś witam się po raz ostatni. Jak widzicie, posty ostatnio pojawiają się baardzo rzadko. Powiem wam, że wchodząc dziś na bloga, zjechałam niżej i tak sobie oglądałam moje posty. I w jednej chwili pomyślałam kurde szkoda z tego wszystkiego zrezygnować. Dużo postów, które sprawiły mi dużo radości, komentarze i polubienia. Ale to już nie jest to samo. Ostatnio czasu mam coraz mniej. Ja wiem teraz nikt nie ma czasu. Szkoła, lekcje i inne obowiązki.. Nie chcę dłużej czekać, aż ta strona stanie się w końcu taka, by posty dodawały się 'normalnie'. Nie chcę całkowicie rezygnować z tego co lubię najbardziej. Ale Kochani niestety blog zamykam. Posty już nie będą się pojawiać. Nadal będę śledziła tutaj moje ulubione blogerki, będę komentować, więc znikam tylko w jednej części.
Jeżeli chcecie wiedzieć co u mnie słychać, jak mija mi dzień, albo dowiedzieć się czegoś o kosmetykach itd. serdecznie zapraszam na mojego instagrama.
Mój profil: beautybymilaa
Niektórzy już pewnie znają mojego instagrama, bo był on częścią bloga. Teraz to na nim będzie się wszystko pojawiać. Będzie to tak jakby blog. Mam nadzieję, że będziecie zaglądać.
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, za wsparcie oraz motywacje. Do zobaczenia na INSTAGRAMIE !
  • awatar Beautybymilaa: @Andel:Oczwiście buziaki :*
  • awatar Andel: Szkoda, że zamykasz działalność na pingerku, ale ciesze sie, że pozostajesz na instagramie ! Jesteśmy w kontakcie kochana ! BUZI ! <3
  • awatar Beautybymilaa: @little_my: Kochana jeżeli chcesz nadal śledzić mnie to zapraszam na instsgrsma
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Każdy w pewnym momencie zmienia zdanie. Nigdy nie pomyślałabym, że kiedykolwiek kupię płytę. Piosenki można posłuchać wszędzie, to po co komu płyta, marnowanie pieniędzy. Nikogo też nigdy nie lubiłam na tyle, by chcieć daną płytę. Choć nawet gdybym lubiła, to płyty tak czy siak bym nie zakupiła. A jednak! Są osoby, które sprawiają, że zmienia się zdanie w jednym momencie. Gdy tylko dowiedziałam się, że Pani Karolina, jedna z moich ulubionych youtuberek ale także jeden WIELKI autorytet wypuszcza swoją płytę, Wiedziałam, że będę jej posiadaczką. Nie było innej opcji. Piosenki nie byly dostępne w inny sposób Minęło trochę czasu i w końcu mogę się z niej cieszyć!

Dziś przesłuchałam każdą. I mogę jedynie powiedzieć "wow". Coś innego, zaskakującego bardzo oryginalnego. Kaźdy kto choć trochę zna Panią Karolinę, będzie wiedział, że to jej "małe dziecko".

Moja płyta jest z Empik. Aktualnie jest promocja na stronie i kosztuje 35 zł. Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam. Polecam
  • awatar Mi ki <3: Wiesz co ? Prezent jak jest ładnie zapakowany to wydaje się bardziej wartościowy..tak samo jest z jedzeniem jeśli jest pięknie podane na talerzu smakuje lepiej xd i jest tak ze wszystkim
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć Kochani!
Dziś zapraszam na recenzje pudru sypkiego z Wibo. Od jakiegoś czasu poszukiwałam pudru, który będzie świetnie nadawał się na codzień do zmatowienia oraz do baking'u (teraz zagadka czy dobrze napisałam ;D). Ten podpasował się w moje oczekiwania. Widziałam go także nie raz na Youtube u dziewczyn oraz tu na blogach.



Słowa producenta + moja opinia:
Wibo Fixing Powder to półtransparentny utrwalacz makijażu w sypkim pudrze. Matuje, utrwala zarówno podkład i korektor. Zapewnia idealną bazę wyjściową do aplikacji różu i rozświetlacza. Jego drobno zmielona konsystencja ułatwia dopasowanie do każdego rodzaju podkładu. Zawarty w pudrze sypkim Wibo Fixing Powder kolagen działa nawilżająco i regenerująco.

Taaak jak zwykle pięknie, ładnie tylko kupować. Zaczniemy od plusów:
+idealny do baking'u
+ładnie utrwala podkład i korektor
+niska cena (10 zł)
+dostępność (Rossmann)
+ładnie pachnie
A teraz trochę minusów:
-jest wszędzie (sypie się, może dlatego, że jest sypki ?! ) oczywiście, nie wpływa to na jakość pudru, ale jak maluje się rano do szkoły to jestem cała w nim
-średnio wydajny, oczywiście związane jest to z powyższym minusem
-po pewnym czasie może trochę wysuszać okolice pod oczami





Dla mnie najważniejsze jest w pudrze to by moja cera po użyciu go była matową oraz wytrzymałą te 8 godzin. Oczywiscie ten puder do tego sprawdza się znakomicie, oprócz tych paru małych minusów. Dobrze dostępny, dobra cena i dobrze matuje. Jeżeli nie przeszkadza wam to iż może być wszędzie, to polecam serdecznie!
  • awatar Wiedźma1: Muszę spróbować :)
  • awatar Andel: Ten puder jest moim ulubieńcem i mam go długo, długo. Fakt, potarfi znaleźć się wszędzie ale to kwestia wprawy. Nauczyłam sie z nim współpracować i nie jest tak tragicznie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej Kochani!
Podkład który pójdzie dziś pod lupę to płynny podkład HD Liquid Coverage z catrice. Podkład niegdyś był bardzo popularny w sferze youtube. Ja miałam swój ukochany z Loreal'a i nie potrzebowałam czegoś innego. Natomiast dostałam go i powiem szczerze bardzo się ucieszyłam, bo chciałam go przetestować. Na całe szczęście podkład okazał się w dobrym odcieniu, mój to 010 LIGHT BEIGE. Gama kolorów nie jest wyśmienita, bo jest ich tylko 4. Natomiast podkłady w drogeriach mają to do siebie, że ich gama kolorystyczna nie jest wielka ( nie wiem czemu w Polsce nie produkowane są jasne odcienie )...



Słowa producenta + moja opinia:

Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin. Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery! *Wysokie krycie i naturalny wygląd
*Ultra lekka płynna formuła
*Perfekcyjna cera przez 24 godziny

No dobra, trochę zbyt kolorowo nie uważacie? Poznajcie moją opinie:

*nie daje efektu maski
*zauważyłam, że potrafi oksydować
*podkład szybko zastyga i daje efekt matowy
*krycie ma średnie w stronę mocnego, na co dzień idealne
*utrzymuje się zadowalająco, ok.8 godz (na pewno nie cały dzień!)
*konsystencja jest dość gęsta, ale jednocześnie lejąca
*wydaje mi się, że lekko przesusza skórę, dlatego dobry krem wskazany
*dobrze się z nim pracuje, ja zwykle używam gąbeczki, ale dłonie też się nadają



Tu możecie zobaczyć idealnie odcień i jak różni się od tego z Loreal (od lewej catrice, loreal)



Podsumowanie:
Podkład różni się od mojego ulubieńca, ale powiedziałabym, że dla mnie dwa się sprawdzają. Są inne ale to w nich lubię. Loreal lżejszy i daje efekt rozświetlający, a catrice matowy co bardzo mi się w nim podoba. Odradzałabym raczej dla osób z suchą cerą. Dla mnie ze "strefą T" przetłuszczającą się, a resztą normalną, ale z suchymi okolicami w okolicach nosa sprawdza się na prawdę bardzo dobrze.
Jak dla mnie wart swojej ceny i jak najbardziej polecam dla osób, które szukają średnio kryjącego, matowego podkładu, który jest dobrze dostępny.

KOSZT: ok.28.99
DROGERIE: na 100% natura

Mam nadzieję, że spodobała wam się recenzja, jeżeli macie go to dajcie znać jak się sprawdza. Buziaki

P.s. Bardzo fajne rozwiązanie z pipetą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mój makijaż przeszedł wiele. Używałam wielu kosmetyków, mniej lub bardziej sprawnie, ale zawsze starałam się żeby moja twarz wyglądała świeżo i promiennie. Dziś myślę, że makijaż mój choć nie nadaje się do gazety na okładkę wygląda na prawdę niczego sobie. Jestem z siebie zadowolona, że opanowałam tą jakże trudną technikę. Dziś pokaże wam jakie kosmetyki rano sprawiają, że makijaż mnie pobudza i sprawia dużo radości.

Myślę ,że bez sensownie będzie pisać o każdym kosmetyku z osobna oraz opisywanie każdej czynności co po czym. Poniżej zamieszczam zdjęcia i jeżeli jakiś kosmetyk was bardziej zainteresuje to piszczcie a ja z chęcią poświęcę na niego kolejnego posta.














Buziaki
  • awatar Mi ki <3: A jak się sprawuje ta gąbeczka do rozprowadzania podkładu?
  • awatar Andel: Jestem ciekawa bardzo podkładu ! :)
  • awatar Beautybymilaa: @malinowa Sandra: Oczywiście niedługo post z recenzją się pojawi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć Kochani!
Jak to się mówi Święta, święta i po świętach. Na instagramie życzyłam wam Wesołych Świąt i mam nadzieję, że spędziliście je tak samo ciepło i rodzinnie jak ja
Dziś chciałabym przedstawić wam te 3 małe cudeńka:



Te 3 taśmy pochodzą z PEPCO. Cena to ok.5 zł za 3 szt. Gdy je zauważyłam od razu wiedziałam, że muszę je mieć...
Szukałam ich już jakiś czas, ale albo były za drogie, albo kolory do mnie nie przemawiały.
Te wpisują się idealnie w mój gust. Ja widziałam tylko takie kolorki ( były w 3-paku ), ale może u was są jeszcze jakieś inne.



Oglądałam kiedyś na youtube, filmiki z użyciem własnie takich taśm i pomyślałam sobie wtedy, że ja mogłabym pokombinować i użyć je do czegoś.
Jak na razie zdobią przednią część komód oraz toaletkę, a i zapomniałabym jedna z tasiemek powędrowała na świeczkę bezzapachową.






Uwielbiam takie małe drobiazgi od razu cieszą oko
Do kolejnego BUZIAKI
 

 
Kochani dziś w końcu pojawił się pierwszy teledysk do jednej z piosenek Karoliny Baszak z płyty "FALE"
Jestem pod wielkim wrażeniem teledysku, piosenka też jest znakomita, choć w pewnym rodzaju specyficzna. Jeżeli ktoś lubi osobę Pani Karoliny to na pewno spodoba mu się, natomiast uważam, że jest to piękna historia zaśpiewana bardzo ładnie przez znakomitą i ciepłą osobę. Mam nadzieję, że z czasem pojawią się kolejne tak znakomite teledyski!
https://youtu.be/i17W0Ake2QI ------> Link do piosenki
http://fale.karolinabaszak.com/ ----> Link do strony gdzie można przedpremierowo zamówić płytę
 

 
Hejka Kochani!
Dziś zapraszam was na kolejny post room tour. Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem małej zmiany w w naszym pokoju, z resztą ja dość często coś przemieniam albo inaczej ustawiam, bo lubię zmiany Ale wczoraj siedząc i odrabiając lekcje wpadłam na pomysł małego przemeblowania. Nasz pokój jest malutki, dlatego ciężko było cokolwiek przestawić. Przy pomocy mamy i siostry udało się zmienić to wnętrze i jestem bardzo zadowolona. Jak wcześniej wspomniałam lubię zmiany, a takie tym bardziej. Od razu milej się spędza czas!
Mam już od jakiegoś czasu lampeczki i czekam, aż w końcu pojawi się choinka, ale na nią jeszcze będę trochę musiała poczekać
Wieczorkiem postaram się dodać na instagrama filmik byście mogli zobaczyć wszystko dokładniej













Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hej Kochani!
Dziś zapraszam was na haul zakupowy. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i musiałam kupić parę kosmetyków na promocji Rossmanowskiej. Skusiłam się także na parę innych rzeczy, ale muszę się usprawiedliwić, że przez najbliższe parę miesięcy już kosmetyków kupować nie będę! No chyba, że nadarzy się mega extra promocja na coś co już dawno chciałam, to wtedy sami rozumiecie


Na pierwszy rzut idą kremy. Ten na dole to Nivea soft, który używam codziennie pod makijaż. Natomiast ten na górze to Ziaja naturalny krem oliwkowy, go używam codziennie wieczorem. Kremy te jak na razie świetnie się sprawują.


W przedostatnim wpisie pisałam, że kończą mi się podkłady. I od tamtej pory codziennie oglądałam różne recenzje i posty innych dziewczyn jaki podkład mogę wypróbować. Ostatecznie mój wybór padł na podkład Rimmel London lasting finish oraz na mojego ulubieńca L'Oréal Paris true match.


Jak o podkładach była mowa to teraz czas na korektor. Kupiłam taki, który mam już od jakiegoś czasu i dobrze mi się sprawdza, kupiłam dwa ponieważ cena była na prawdę świetna. Mowa o korektorze Bell Hypoallergenic.


Kolejna rzecz to też mój stały ulubieniec, czyli puder z Miss sporty SoMatte. O nim też pewnie niedługo pojawi się osobny post.


Róż do policzków z Wibo Smooth'n wear skradł moje serducho. Jest przecudowny i na pewno będzie mi dobrze służył.


Moje tusze już się pokończyły, więc zdecydowałam się na L'Oréal volume million lashes. Już używałam go trochę i efekt jest rewelacyjny.


Ostatnio nabrała mnie chęć na posiadanie jakieś ładnej nude paletki. Ale zawsze jak byłam w Rossmannie to nie widziałam, żadnej która mi się podoba. I pewnego dnia ku mojemu zdziwieniu mama sprawiła mi własnie tą paletkę. To dziwne bo moja mama jakoś szczególnie nie przepada za kosmetykami, i my same sobie je kupujemy. A tu taka niespodzianka. Paletka jest niesamowita! Jest z firmy Maybelline New York The Nudes.


Kolejne dwa produkty są do paznokci. Lakier Eveline 8w1 to moja ulubiona odżywka. A kolejny produkt to specyfik do usuwania skórek z Sally Hansen Instatnt Citicle Remover. Dużo słyszałam o nim dobrego, więc jestem ciekawa czy u mnie też tak dobrze się sprawdzi.


I ostatnią rzeczą na dziś jest pędzelek. Jest to Chiński pędzelek z Bling. Jest mięciutki i jak na razie dobrze się go myje i nie wypadaja włosie.


Jak widzicie same potrzebne kosmetyki Ja z moich zakupów jestem bardzo zadowolona i nie mogę doczekać się, ąz wszystkich zacznę używać Dajcie znać jak tam wasze zakupy Rossmannowskie.
Zapraszam was, także na Instagrama!
  • awatar Mi ki <3: Misja completed;P wszystkie podstawy do makijażu obecne ^^
  • awatar Andel: Świetne zakupy ! Ja również zakupiłam tylko potrzebne mi kosmetyki. Za niedługo wstawię posta, jeżeli tylko znajde chwilę wolnego. Ciesze się, że dodałaś ten post ! Buzi ! <3
  • awatar little_my: Ja tym razem opuściłam promocje w rossmanie jakoś nic mi nie brakowało :P Lakier do paznokci i odżywka Hansen świetne, mam i polecam! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kochani bardzo serdecznie zapraszam was na instagrama.

 

 
Hej Kochani!
Jak za pewne wiecie, zaczęły się promocje w Rossmannie między innymi na podkłady. Oczywiście, podkłady dopiero za kilka dni, ale dziś chcę opowiedzieć wam trochę o podkładzie z L'Oréal Paris true match. Ja swój zakupiłam na poprzedniej promocji (w zasadzie dwa [o dwóch odcieniach] i niestety zostało im jeszcze tylko kilka użyć Tak czy tak służył mi i mojej siostrze bardzo długo i byłam, w sumie nadal jestem z niego BARDZO zadowolona
Jak wspomniałam już mam dwa te same podkłady, ale w dwóch odcieniach 1.N. ivory i 2.N. wanila. Pierwszy odcień idealny dla mnie na okres zimowy, a ten drugi w okresie letnim.



Słowa producenta + moja opinia:

True Match to pierwszy tak doskonale dopasowujący się podkład od L'Oréal Paris. Gama 9 odcieni pozwoli każdej kobiecie znaleźć swój idealny odcień. Udoskonalona formuła z olejkami eterycznymi i składnikami nawilżającymi dopasowuje się do odcienia i struktury skóry. Efekt? Cera jest nieskazitelna i gładka w dotyku.

W zupełności zgadzam się z producentem (no dobra oprócz tego, że cera jest nieskazitelna).
*idealnie stapia się ze skórą
*wygląda bardzo naturalnie, ponieważ ma średnie krycie
*nie jest ciężki, ma konsystencję lejącą
*nie przesusza skóry
*jest trwały, ok 6 godz z przypudrowaniem
*nie oksyduje (nie zmienia kolorku na twarzy)
*dobrze się z nim pracuje ( ja nakładam go gąbeczką)
*cena 59.99 (rossmann)


Podsumowanie:
Dla mnie podkład prawie IDEALNY. Cera wygląda na promienną i świeżą, co dla mnie jest najważniejsze. Cena może odstraszać, dlatego piszę o nim teraz bo niedługo będzie świetna okazja na zakup własnie tego podkładu
Kochani to już tyle, ja życzę wam udanego dnia, albo wieczora i do kolejnego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej Kochani
Nie wiem jak wy ,ale ja uwielbiam masło orzechowe. Dlatego dziś pokażę wam jak w łatwy i szybki sposób zrobić pyszne smoothie.














Jeżeli też lubicie masło orzechowe, to na pewno wam posmakuje Ale jeżeli jeszcze nie jedliście to polecam spróbować i wykonać ten szybki i smaczny przepis...
P.s. polecam przed spożyciem włożyć na kilka minut do lodówki
 

 
Cześć Kochani!
Dziś przychodzę do was z nową serią, a mianowicie BACK TO SCHOOL. Dziś pokażę wam przybory szkolne, czyli typowy haul zakupowy
W tym roku postanowiłam zeszyty kupić w Biedronce, ale niestety spóźniłam się i zostały same w linie i czyste
Więc poszłam do Pepco i tam kupiłam prawie wszystkie zeszyty i akcesoria.



Jak widać na załączonym zdjęciu powyżej, rzeczy nie ma za dużo, ale w tym roku nie szalałam i kupiłam same najważniejsze rzeczy.

ZESZYTY:
-_pepco_ ok. 1.45 zł
-_Biedronka_ ok. 2-5 zł



DŁUGOPISY:
-w gwiazdki ok. 2 zł
-3 szt. _pepco_ ok. 2 zł



PIÓRO + NABOJE:
- pióro _świat zabawek_ ok. 5 zł
-naboje _pepco_ 0.49 zł



KLEJ:
- _pepco_ ok. 2 zł



CIENKOPISY:
- _Biedronka_ ok. 5 zł



KOREKTOR + GUMKA DO ŚCIERANIA:
-korektor _pepco_ ok. 2 zł
-gumka do ścierania _świat zabawek _ 1 zł



OŁÓWKI:
-automatyczny _pepco_ ok. 3 zł
-z tabliczką mnożenia ok. 2 zł



PIÓRNIK I KALENDARZ:
-piórnik _księgarnia_ 21.50 zł
-kalendarz _Biedronka_ ok 20 zł



Na dziś to już tyle. Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało zadawajcie. I dajcie znać jak wasze tegoroczne zakupy szkolne, a jeżeli macie bloga i także zrobiliście taki post to chętnie poczytam
Buziaki

  • awatar Hachie: Fajne rzeczy, szczególnie ten kalendarzyk :D Zapraszam do mnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć Kochani!
Dziś zapraszam was na recenzję kremu z Ziaji.



Krem pochodzi z serii liście manuka. Mieści się w białym kartoniku, natomiast sam produkt jest w 50 ml tubce.
Na kartoniku mamy wiele informacji dotyczących kremu.

Słowa producenta + moja opinia:
"Nietłusty, bardzo lekki krem z filtrami przeciwsłonecznymi. Szybko się wchłania, jest idealny pod makijaż. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość."

Zgadzam się, ze słowami producenta, aczkolwiek nie zauważyłam, żeby redukował niedoskonałości.

Plusy:
+lekki
+szybko się wchłania
+nadaje się pod makijaż, aczkolwiek lekko nawilża
+cena ok. 10 zł

Minusy:
-zapach (mi nie przeszkadza, ale niektórych pewnie będzie drażnił )
-wydajność

Podsumowując krem jak dla mnie jest niemal idealny pod makijaż dla osób ze skórą normalną , tłustą i mieszaną.
Niestety do skóry suchej się nie sprawdzi.
Mój już niestety ląduje w koszu, ale z pewnością jeszcze nie raz go zakupię.
Ja jak najbardziej polecam, nie tylko ten krem ale w ogóle Ziaje, bo mają na prawdę świetne produkty
Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć Kochani!
Dawno się nie odzywałam, ale jestem świeżo po przeczytaniu książki i pomyślałam, że muszę napisać wam recenzję. Nie jestem typem człowieka, który uwielbia czytać książki i muszę się przyznać, że nie czytałam każdej lektury. Lubię czytać tylko to, co mnie zaciekawi, a trzeba przyznać, że lektury w gimnazjum nie należą do najciekawszych hahaha Ale pewnego dnia weszłam do Empiku i zaciekawiła mnie półka z thrillerami. Rzuciła mi się w oczy własnie ta książka "Bliźnięta z lodu ". Tytuł i okładka zachęciły mnie do przeczytania zapowiedzi książki, która znajdowała się z tył. Powiem wam, że tak mnie zaciekawiła, że choć jak wcześniej wspomniałam nie jestem miłośniczką książek to chciałam ją kupić. Ale musiałam przespać się z tą myślą. No i jak myślałam po pewnym czasie wybrałam się do empiku i ja zakupiłam.
Książka została napisana przez S.K Tremayne ( nie mam pojęcia jak odmienić to nazwisko haha ). Nie znam autora, ale chyba muszę zajrzeć co jeszcze ciekawego napisał
Książka jak wcześniej wspomniałam ma prześliczną okładkę i pewnie dlatego mnie tak zaciekawiła.
Powiem wam, że zapowiedź moim zdaniem trochę za dużo zdradza, więc jeżeli będziecie chcieli zakupić tą cudowną książkę to polecam nie czytać żadnych zapowiedzi.
Tyle napisałam, ale zero konkretów!
No więc, chyba tak nie rozpoczyna się zdania, książka opowiada o pewnej rodzinie, która straciła jedną ze swoich córek bliźniaczek. I książka choć jest thrillerem psychologicznym to nie należy do najstraszniejszych. Na początku czytało mi się ją jakoś monotonnie, w sensie nie rozumiałam dlaczego to w ogóle jest thriller. Ale potem akcja niesamowicie się rozwinęła. Niesamowita i pełna wrażeń książka. Polecam ją jak żadną inną, bo warto przeczytać. Gdy już myślimy, że wszystko jest dobrze i się wszystko wyjaśniło dochodzą nowe problemy i zaskakujące wieści.
Jak widzicie mało o książce napisałam, ale nie chcę w żaden sposób zdradzić fabuły, bo warto samemu ją przeczytać.
---> Kosztowała 34,99 zł i dostać można ją w Empiku
SERDECZNIE POLECAM
P.s. Mam nadzieję, że choć jedna osoba się zaciekawiła i będzie chciała, także przeczytać




Do kolejnego, buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka kochani!
Dziś zapraszam was na post o moich ulubionych blogach. Muszę się przyznać, że częściej oglądam filmiki na YouTube z tego względu, że nie zawsze chce mi się czytać długi monotonny post... Ale te blogi z chęcią czytam regularnie i to one mnie inspirują.

ALICJA KRYGER
http://www.alicjakryger.com/


CALLMEBLONDIEEE
http://www.callmeblondieee.pl/


KAROLINA BASZAK
http://karolinabaszak.com/


ROCKGLAMPRINCESS
http://rockglamprincess.blogspot.com/


ANDEL
http://przybylek.paulina.pinger.pl/


MARIA BASZAK
http://www.mariabaszak.com/


I tak prezentuje się moich sześć ulubionych i najczęściej odwiedzanych blogów.
Mam nadzieję, że żadna z moich ulubionych blogerek nie poczuje się urażona i jak bardziej zachęcam was do odwiedzenia tych blogów, bo warto.
Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›